Z czego zrobić fałszywe oliwki?
Zrobienie fałszywych oliwek z mirabelek to dobry sposób na wykorzystanie tych owoców, których smak nie wszyscy lubią. Należy się jednak do tego przygotować zawczasu, gdyż do tego przepisu używa się jeszcze niedojrzałych zielonych mirabelek lub takich na skraju dojrzenia. Jeżeli zdarzyło nam się przegapić odpowiedni moment i owoce są już dojrzałe, można zastąpić je owocami derenia jadalnego, który można zbierać od lipca do października, lub ałyczy, dojrzewającej w sierpniu.
Proces robienia fałszywych oliwek z mirabelek opiera się na zalaniu ich odpowiednią zalewą. Warto je najpierw zakisić, bo dzięki temu w oliwie, którą zalejemy owoce na dalszym etapie, nie rozwiną się bakterie. Ten proces można zamienić na marynowanie w occie.
Przepis na kiszone mirabelki a la oliwki
Składniki:
- 0,5 kg zielonych mirabelek
- 2-3 ząbki czosnku
- kilka kulek jałowca
- kilka kulek ziela angielskiego
- 2-3 liście laurowe
- 1 litr wody
- 2 łyżki soli
- oliwa lub olej
Przygotowanie:
Mirabelki umyj i dokładnie przejrzyj – owoce nie mogą być uszkodzone. Umieść je w dużym słoju, dodaj czosnek i jałowiec. Następnie zalej mirabelki solanką tak, by owoce nie wystawały ponad powierzchnię. Pamiętaj o zachowaniu proporcji na solankę: 2 łyżki soli na każdy 1 litr wody. Tak przygotowane mirabelki odstaw na 10 dni, by się ukisiły.
Po 10 dniach odlej solankę. Mirabelki zalej ciepłym olejem (ok. 70-80 stopni Celsjusza). Aby miały więcej smaku, do oleju możesz dodać ulubione przyprawy, np. imbir lub chili. Zamknij słoik i odstaw go jeszcze na 3-5 dni. Po tym czasie oliwki-fałszywki są gotowe.
Zuzanna Ćwiklińska
fot. envato elements