StoryEditor

Jakie ma właściwości kiszonka z kukurydzy zbierana technologią Shredlage?

30.03.2022., 11:46h

Shredlage to stosunkowo nowa technologia zbioru kiszonki z kukurydzy, która jak podkreśla Tomasz Bartoszek pozwala na lepsze wykorzystanie skrobi ze wszystkich części rośliny, a zwłaszcza kolb i ziarniaków. Ponadto uzyskana struktura kiszonki jest znacznie bardziej odpowiednia dla żwacza krowy co przekłada się na poprawę zdrowotności.

- Technologia zbioru Shredlage wywodzi się z USA, gdzie jest powszechnie stosowana, a w naszym gospodarstwie stosujemy ją od roku i na pewno z niej nie zrezygnujemy. Kukurydza tak zbierana zapewnia bardzo dobrą strukturę fizyczną dawki pokarmowej TMR bez konieczności stosowania, dodatku sieczki słomy czy też dużych dawek innych pasz bogatych we włókno. W tej technologii, mimo długiego pocięcia, uzyskuje się także bardzo dobre rozdrobnienie ziarniaków – podkreślił Tomasz Bartoszek, dodając, że jedynym problemem rozpowszechnienia tej technologii w Polsce jest stosunkowo mała liczba sieczkarni, które są w stanie wykonać taki zbiór.

Claas wprowadził technologię Shredlage przy zbiorze kukurydzy. Na czym polega?

Technologię Shredlage wprowadziła firma Class i posiada na nią odpowiednie patenty. W tej technologii rośliny kukurydzy w trakcie zbioru są cięte, w zależności od zawartości suchej masy, na kawałki o długości od 26 do 30 mm, czyli znacznie dłuższe fragmenty niż ma to miejsce przy tradycyjnym zbiorze kukurydzy. Sieczkarnia wykonująca taki zbiór wyposażona jest w specjalny układ dwóch walców Corncracker. Walce te różnią się liczbą zębów oraz prędkością obrotową względem siebie, dzięki czemu są zdolne do dokładnego rozdrabniania zbieranego materiału. Jeden walec jest wyposażony w 110, a drugi w 145 rzędów zębów. Cechą szczególną walców zastosowanych w technologii Shredlage jest konstrukcja płaszczy o specjalnym profilu zębów piły, z dodatkowo wyfrezowanym rowkiem spiralnym na krawędzi.

Zatem to specjalne walce wręcz rozcierają kolby i ziarniaki, tak, że w zakiszonej masie trudno nawet znaleźć widoczne gołym okiem fragmenty ziarniaków, to znacznie zwiększa dostępność skrobi, a więc jeszcze bardziej podnosi wartość energetyczną kiszonki. Ponadto intensywne rozgniatanie kawałków sieczki znacznie zwiększa jej powierzchnię, co umożliwia lepszą fermentację bakteryjną w trakcie zakiszania, a przede wszystkim podczas trawienia w żwaczu krowy.

Zdrowy TMR bez słomy

- Jeszcze 2 lat temu zakiszałem sieczkę z kukurydzy o długości 10 mm, a teraz jest to długość 28 mm. TMR z taką kiszonką z kukurydzy nie potrzebuje sieczki ze słomy, z której zupełnie zrezygnowaliśmy w przypadku krów dojnych. Dzięki temu uprościliśmy dawkę TMR i zaoszczędzamy czas. Ponadto zauważyłem, że dłuższa sieczka z kukurydzy lepiej ugniata się na pryzmie, bo jest mniej sprężysta. Przy nowej technologii zbioru kukurydzy krowy pobierają więcej TMR-u, żwacze są lepiej wypełnione, mamy mniej przypadków kwasicy żwacza oraz mniej przemieszczeń trawieńca – podkreślił Tomasz Bartoszek, dodając, że teraz sieczkę ze słomy głównie stosuje w żywieniu jałówek.

Stado podzielone jest na kilka grup żywieniowych, wśród samych krów dojnych można wyróżnić 4 takie grupy: pierwiastki, krowy do 100 dnia po wycieleniu, krowy do 200 dnia laktacji oraz grupa krów tzw. przedzasuszeniowa powyżej 200 dnia laktacji.

- Zdecydowaliśmy się na oddzielenie pierwiastek, aby miały spokój i nie były narażone na konkurencje z silniejszymi krowami. Bardzo często jest tak, że pierwiastka trafia do dużej grupy krów kilka dni po wycieleniu i nie wykorzystuje swojego potencjału genetycznego gdyż zostaje zdominowana przez wieloródki, objawia się to np. poprzez odganianie od stołu paszowego – podkreślił Tomasz Bartoszek, dodając, że dla krów dojnych sporządza 3, a właściwie 2 dawki TMR, ponieważ pierwiastki otrzymują tą samą dawkę co krowy do 100 dnia laktacji, z kolei dawka zadawana krowom do 200 dnia laktacji jest mieszanką dwóch TMR z grupy do 100 dnia laktacji i z grupy przedzasuszeniowej.

Wysłodki sklejają treściwe

Oprócz kiszonki z kukurydzy ważnymi paszami wchodzącymi w skład TMR-u dla krów dojnych są: sianokiszonka, kiszonka z lucerny, młóto browarniane oraz wysłodki buraczane w formie kiszonej.

- Stosujemy 6 kg młóta browarnianego na krowę, a wysłodków buraczanych tylko 5 kg na sztukę, ponieważ inne pasze i tak już są wystarczająco wilgotne. Zatem wysłodki nie mają poprawić wilgotności TMR-u, a raczej stosujemy je jako lepiszcze, dobrze sklejające pasze treściwe. W ten sposób zapobiegamy wybieraniu pasz treściwych, ograniczając występowanie kwasicy żwacza – stwierdził Tomasz Bartoszek, jednocześnie podkreślając, że TMR nie może być ani zbyt mokry, ani też zbyt suchy.

– Przy przesuszonej dawce TMR spada pobranie paszy i krowy mają łatwiej ją selekcjonować. Wielu hodowców dodaje do TMR-u wodę, w naszym przypadku lanie wody się zupełnie nie sprawdziło, dlatego wolimy przygotować nieco wilgotniejsze kiszonki i sianokiszonki. W tym roku nasza sianokiszonka ma 30-32% s.m., kukurydza 35% s.m., a do dawki TMR dodajemy także melasę. Młóto to pasza o wilgotności ok. 80% podobnie jak wysłodki buraczane. Z kolei pasz treściwych dodajemy ok. 700 kg na wóz paszowy – kontynuował hodowca.

W gospodarstwie pracują 2 zupełnie różniące się od siebie wozy paszowe, samojezdny Seko z dwuwalcowym poziomym systemem mieszania o pojemności 17 m3 oraz ciągany Sano z z dwuślimakowym pionowym systemem mieszania o pojemności 30 m3.

- Wiele osób twierdzi, że poziome wozy paszowe dają lepszą strukturę TMR-u, a ja nie widzę tej różnicy. Dobrze sprawdza się zarówno jeden jak i drugi paszowóz. Natomiast należy wiedzieć, że przy samobieżnym paszowozie trzeba mieć drugi na zastępstwo, bo to są tylko maszyny i zawsze może coś się popsuć. Gdy popsuje nam się ciągnik to podstawimy drugi na zastępstwo, a przy paszowozie samobieżnym już nie ma takiej możliwości – przyznał Tomasz Bartoszek.

Wydajne potrzebują synchronizacji

Średnia wydajność laktacyjna za poprzedni rok wyniosła 10 tys. kg mleka, a obecnie zbliża się do 11 tys. kg, co zdaniem hodowcy jest również zasługą nowej technologii zbioru kukurydzy.

Tomasz Bartoszek sam wykonuje zabiegi inseminacji, ponadto współpracuje z lekarzem weterynarii, a sztuki, które do 60 dnia po wycieleniu nie okazują objawów rujowych dostają hormony na wymuszenie rui. Synchronizacja rui to dziś nieodzowny element wielu wydajnych stad rasy hf, gdyż jak przyznał hodowca w jego stadzie tylko 15-20% krów sama wyraźnie manifestuje ruje. W pozostałych przypadkach niezbędne są programy hormonalne.

Każda jałówka podczas pierwszej inseminacji kryta jest nasieniem seksowany, a na powtórki hodowca wybiera tańsze nasienie konwencjonalne. W przeszłości taki schemat dotyczył także krów. Inseminacja uzupełniana jest także kryciem naturalnym, co dotyczy krów problemowych.- Mamy dużo własnych jałówek, dlatego odeszliśmy od stosowania nasienia seksowanego na krowach. Część jałówek sprzedajemy, ostatnio do Uzbekistanu, były to sztuki charakteryzujące się cielnością od 3 do 6 miesiąca. Sprzedaż jałówek to taka nasza trzynasta wypłata. Najlepszą oceną kondycji gospodarstwa mlecznego jest to ile udaje się sprzedać jałówek w jednym roku i jaki stanowią one procent do liczebności stada podstawowego krów

Słabsze pasze dla opasów

Dój odbywa się na 15-letniej hali udojowej DeLaval 2 x 8 stanowisk typu rybia ość, a obora z roku 2006 po kilku latach została rozbudowana.

image

Wóz paszowy Sano o pojemności 30 m3

FOTO: Andrzej Rutkowski

- W nowszej części obory zastosowaliśmy obszar legowiskowy w postaci głębokiej ściółki. Zaś w starszej części mamy system bezściołowy z matami legowiskowymi, które po 15 latach nie są już tak wygodne jak kiedyś. Dlatego zaczęliśmy je wymieniać na materace wodne. Takich materacy zakupiliśmy 30 sztuk na próbę i widzę, że krowy bardzo chętnie z nich korzystają – powiedział Tomasz Bartoszek.

Rolnik jest członkiem dwóch grup producenckich. Pierwsza z nich o nazwie Stokrotka to grupa mleczna, za pośrednictwem której dostarcza mleko do SM Spomlek. Druga grupa mięsna o nazwie Wołowinka ma siedzibę w gospodarstwie Tomasza Bartoszka i jest jej prezesem. Ta grupa skupia producentów żywca wołowego, wszak od 2015 roku rolnik nie sprzedaje małych buhajków, a wszystkie opasa do wag ciężkich.

- Nie każda kiszonka jest idealnie zakiszona oraz ma wysoki poziom składników pokarmowych. Nie jest to odpowiednia pasz dla wydajnych krów rasy hf, ale już dla opasów tak. Dlatego zdecydowaliśmy się na opas buhajków do wag ciężkich – zakończył Tomasz Bartoszek

WIZYTÓWKA GOSPODARSTWA

Tomasz Bartoszek ze Strachanowa (woj. łódzkie, pow. sieradzki) uprawia kukurydzę, zboża, trawy i lucernę. Utrzymuje ok. 200 krów rasy hf, od których mleko dostarcza do Spółdzielni Mleczarskiej Spomlek w Radzyniu Podlaskim. Średnia wydajność stada jest w granicach 10-11 tys. kg mleka

Andrzej Rutkowski

pogoda
Warsaw
wi_00
mon
wi_00
tue
wi_00
wed
wi_00
thu
wi_00
fri
wi_00
28. luty 2024 16:02