StoryEditorŻniwa

Jak kiedyś wyglądały żniwa na polskiej wsi? "Żniwa to była batalia o chleb" [WIDEO]

W Polsce rozpoczęły się żniwa. Dziś to czas pełen stresu ze względu na częste pożary maszyn, niesprzyjającą pogodę i brak rąk do pracy. W XIX i XX w. był to czas wyczekiwany, ważne święto i radość z urodzajnych plonów. Przypomnijmy, jak wyglądały żniwa w Polsce przed laty

POM-y naprawiały kombajny na zamówienie

Miejscowe Państwowe Ośrodki Maszynowe miały od rana do wieczora pełne ręce roboty. Jeden z nich działał na terenie Brześcia Kujawskiego i zarządzał nim prezes, Waldemar Cepeusz, który w reportażu nagranym przed laty dla TVP opowiada, w jaki sposób pracowali jego podwładni.

– Mieliśmy sporo kombajnów w tym roku do naprawy z tym, że robiliśmy, zgodnie z poleceniem władz naszego zjednoczenia, wszystko, żeby w terminie sprzęt przygotować. Kombajny robiliśmy nawet w niedziele i święta, w godzinach nadliczbowych, żeby w terminie ustalonym przez ministra rolnictwa poszły z POM-u do użytkownika i były w pełni sprawne. I to nam się w pełni udało przy dużym zaangażowaniu naszej załogi warsztatowców, jak również naszych młodzieżowców. Mamy tu własne Koło Socjalistycznej Młodzieży Polskiej, którzy bardzo dużo pomagali podczas żniw w ubiegłych latach, ale również w tym roku – mówił Cepeusz.

Serwis kombajnów na pełnej

W czasach PRL-u państwo zobowiązywało fabryki produkujące kombajny nie tylko do konstruowania maszyn na czas, ale również do ich serwisowania. W każdej z nich pracował zespół ludzi oczekujących na sygnał, że zepsuł się kombajn. Dojeżdżali na miejsce zarówno autami, jak i samolotami. Dzięki ich zaangażowaniu rolnik mógł być pewny, że może liczyć na wsparcie fachowców.

Dzieci w przedszkolach żniwnych

Rodzice mieli możliwość oddania dziecka do przedszkola żniwnego, by móc spokojnie pracować w polu bez obaw, że stanie mu się krzywda. Tego typu ośrodki występowały m.in. w województwie zamojskim.

Z roku na rok przybywało kombajnów.

Rolnicy urodzeni na początku XIX w. doświadczyli wieloetapowego przejścia w czasie żniw. Początkowo zbiór zbóż odbywał się dzięki koniom, które ciągały za sobą kosiarki, następnie zaczęto wykorzystywać traktory ze snopowiązałką, by później przesiąść się w pierwsze polskie kombajny, Vistule i na koniec dosiąść Bizona.

Obiad z dostawą na pole

W PRL-u praca była na tyle ważna, że liczyła się każda chwila, dlatego pracownicy PGR-ów mogli liczyć na dostawę posiłku na pole. Dzięki tego typu zabiegowi robotnicy nie musieli tracić czasu na dojazd do domów na ciepły posiłek, a ten, który zaoszczędzili na jedzeniu mogli przeznaczyć na pracę. Dziś jest to również spotykana praktyka, choć już nie tak częsta, jak przed laty, ponieważ dzięki lepszemu sprzętowi praca jest wykonywana szybciej.

Pracowano, dopóki nie zepsuł się sprzęt

Rolników przed szybkim sprzątnięciem zbóż z pól mogła powstrzymać jedynie awaria sprzętu rolniczego. Pomimo prężnie działającego pogotowia żniwnego wciąż brakowało części zamiennych, co stawało się czynnikiem mogącym powstrzymać pracę na wiele godzin.

Rąk do pracy nie brakowało

W czasach PRL-u i jeszcze przed, żaden rolnik nie mógł narzekać na przysłowiowy brak rąk do pracy. W żniwach pomagali wszyscy, od dzieci, przez rodzinę, po sąsiadów. Nawet jeśli, w którymś gospodarstwie brakowało osób do pracy, to zawsze można było liczyć na pomoc sąsiada właśnie. Dziś nie jest to oczywiste, ponieważ wielu mieszkańców wsi pracuje w mieście i ciężko ich zastać w domach.

Żniwa sprzed lat

Żniwa sprzed lat, które wymagały ogromnego nakładu pracy, miały swój klimat. Dziś jego odzyskanie jest niemalże niemożliwe, jednak sentyment do tamtych dni pozostał w sercach wielu rolników.

oprac. Justyna Czupryniak 

źródło: TVP 1

pogoda
Warsaw
wi_00
mon
wi_00
tue
wi_00
wed
wi_00
thu
wi_00
fri
wi_00
23. czerwiec 2024 06:22